//////

PRAWO JEDNOSTKI

W przeciwnym razie pomniejsza ono prawo jednostki do decydowania o swych własnych za­kupach.W ten sposób doktryna popiera organiczną skłonność do stwarzania naturalnego braku rów­nowagi między towarami, które system przemy­słowy wytwarza, i usługami, które świadczy, a ty­mi, które świadczy państwo i które nie służą po­trzebom systemu przemysłowego. Ale są to spra­wy, o których pisałem obszernie gdzie indziej. Nie ma takich poglądów, z którymi byłoby równie mi­ło zgodzić się (do szczegółów włącznie) jak pog­lądy własne. Ale pokusę tę musimy stłumić.Przejdźmy teraz od negatywnej dyskryminacji usług publicznych do o wiele silniejszej opozycji, której źródłem jest związek państwa z celami obcymi lub wrogimi systemowi przemysłowe­mu.

Przykłady zabaw dla dzieci

Grajcie na wszystkim, na czym się da (nie tylko z nut na instrumentach muzycznych), słuchajcie muzyki i poruszajcie się w jej takt.
Zacznij z dzieckiem kolekcjonować – liście, kamienie, muszle, szyszki, insekty, kijanki… (jeśli zbieracie żywe stworzenia, obserwujcie ich rozwój i troszczcie się o nie). Załóż dla dziecka pudlo ze starymi ubraniami, butami, kapeluszami, wstążkami itp., żeby mogło się bawić w przebieranie. Uzupełniaj tę kolekcję tanimi nabytkami z lumpeksu. Kup dziecku kocią kuwetę i zachęcaj je, aby tworzyło w niej „małe światy” (farmy, wyspy, odległe planety, parki jurajskie itp.), zainspirowane tym, co czytaliście albo oglądaliście. Pomóż dziecku zbudować domek dla lalek z pustych opakowań, z meblami z pudełek od zapałek. Dzieci uwielbiają gotować albo sporządzać rozmaite papki i mikstury w butelkach i słoikach. Pozwól twojemu dziecku być kucharzem, naukowcem, wynalazcą albo czarodziejem, nie zaniedbuj jednak przy tym kwestii bezpieczeństwa.
Nie czuj się zobowiązany/zobowiązana przez cały czas dostarczać materiału do zabawy. Starsze dzieci powinny rozwijać w sobie umiejętność samodzielnego wymyślania zabaw.

SIŁA RODZICÓW: WSPÓŁPRACA ZE SZKOŁĄ

Jako matka i nauczycielka jednocześnie wiem, że relacja rodzic-na- uczyciel jest twardym orzechem do zgryzienia, ale dobre komunikowanie się przynosi korzyść wszystkim, a już najbardziej dzieciom. Wiele obecnych trudności w szkole pogłębia się jeszcze przez brak zrozumienia po obu stronach. Na przykład rodzice często są zdania, że szkoła jest winna edukacyjnemu wyścigowi szczurów, podczas gdy szkoły to samo zarzucają rodzicom. Skoro jednak obu stronom zależy na wychowaniu zdrowych, szczęśliwych dzieci, najwyższy czas skończyć z tymi bezsensownymi uprzedzeniami. Wykorzystaj wszelkie dostępne ci środki – zebrania rodziców, spotkania z nauczycielami, rady kuratorów – aby usprawnić oficjalne drogi komunikowania się, i korzystaj z nich, aby mówić o tym, co cię niepokoi. Kiedy na prowadzonych przeze mnie spotkaniach w szkole jest mowa o złych skutkach ubocznych koncentrowania się wyłącznie na testach, zawsze zdumiewa mnie, jak wielu jest rodziców, których obawy wzbudza ten sam problem, tylko nie chcą zabierać głosu.

Nauczyciele i rodzice

Wydaje się, że niektórym szkołom udało się wypracować metody porozumienia między nauczycielami i rodzicami oraz skupienia się obu stron na wspólnych celach, których przecież – zważywszy na to, że i jednym, i drugim zależy na dobru i postępach dzieci – nie brakuje. Niniejsza książka podsuwa wiele sugestii, w jaki sposób szkoła może pomóc rodzicom. Jeśli obie strony zabiorą się za detoksykację dzieciństwa, będzie to właśnie realizowanie wspólnego celu zamiast – mówiąc słowami Hilary Wilce – skupiania się w przeciwległych narożnikach ringu. A jak to zostanie pokazane w rozdziale 10, umocnienie sojuszu dorosłych w walce z syndromem toksycznego dzieciństwa przyniesie korzyść każdemu z nas.

Nauka czytania i pisania

Wymaga motywacji i wielu ćwiczeń, i tu właśnie wąskie skoncentrowanie się na wynikach testów może przynieść niepożądane rezultaty. Powierzchowne umiejętności, jakich potrzebują dzieci, aby zdobyć punkty w testach wielokrotnego wyboru, nie są ani w połowie tak wzbogacające jak zwykle czytanie dla przyjemności. Testy to zaledwie dotykanie powierzchni autentycznej piśmienności. W tym sensie J.K. Rowling prawdopodobnie uczyniła więcej dla dzieci na całym świecie niż cały oświatowy establishment dwudziestego pierwszego wieku. Wykształcenie w dzieciach motywacji do nauki i pokazanie im radości z czytania jest równie ważne jak nauczenie ich składania liter. Oczywiście, bez składania liter daleko nie zajadą… tymczasem okazuje się, że coraz większa liczba uczniów nie potrafi tego opanować. Częściowo dzieje się tak dlatego, że pierwszy etap nauki wymaga przyłożenia się i wytrwałości, stąd nauczyciele .muszą przekonać dzieci, aby zwolniły tempo procesów myślowych i skupiły uwagę na złożonej symbolice informacji widniejących na kartce. Jeśli formalna nauka czytania zaczyna się zbyt wcześnie albo jeśli dziecko – bez względu na wiek – cierpi na zaburzenia spowodowane syndromem toksycznego dzieciństwa, może się to okazać dla niego zwyczajnie za trudne. Istnieją jednak także inne powody, dla których dzieciom czasami nie udaje się zdobyć podstawowej umiejętności czytania, związane z kłopotliwą edukacyjną kwestią fonetyki.

RÓWNOWAGA MIĘDZY PRACĄ ZAWODOWĄ A OPIEKĄ NAD DZIECKIEM

Porozmawiaj ze swoim partnerem o problemie opieki nad dzieckiem – najlepiej zanim jeszcze zdecydujecie się na potomstwo – mając na uwadze:
przysługujące urlopy macierzyńskie i ojcowskie oraz płynące z nich korzyści, wasze rzeczywiste finansowe potrzeby (na przykład realne koszty utrzymania w porównaniu z wydatkami zapewniającymi „odpowiedni styl życia”), twoje zainteresowania i zdolność zajęcia się dzieckiem (to może się zmienić – na lepsze albo na gorsze – kiedy dziecko już przyjdzie na świat), sposób, w jaki ewentualny urlop może się odbić na twojej karierze zawodowej, i to, czy rzeczywiście pragniesz dziecka na tyle, by zaryzykować następstwa (pamiętaj przy tym, że skutki urlopu opiekuńczego niekoniecznie muszą być negatywne. Dla wiciu ludzi urlop skończył się znalezieniem zupełnie nowej, bardziej interesującej pracy).

Edukacja muzyczna

Edukacja muzyczna jest edukacją, którą wprowadzono już dawno temu do przedszkoli i szkół. Dzięki niej dzieci i uczniowie uczą się różnych piosenek, którymi potem mogą się pochwalić w domu. Każdy z nas niejednokrotnie czekał za tym przedmiotem bo każdy z nas uwielbia śpiewać, a że wychodzi nam to czasami lepiej, a czasami gorzej to nic się na to nie poradzi. Śpiewać każdy z nas może i nikt nam tego nie zabroni. Dlatego też każdy z nas powinien słuchać dziecka, które wraca do domu ze śpiewem na ustach i nie strofować go za to, że wychodzi mu to tak czy inaczej. Najważniejsze że ma chęci i śpiewa. Dzięki temu na pewno nie będzie się wstydził śpiewać w większym gronie. A nuż widelec uda się mu zdobyć jakieś szkolne albo poza szkolne odznaczenie za piękny śpiew. Tego nigdy się nie dowiemy jeśli nie będziemy dopingować dziecka i chwalić go za to co robi. Każdy z nas kiedyś sam śpiewał i wie doskonale, że wychodzi to różnie, aczkolwiek dobre słowo usłyszane od kogoś o naszym śpiewie jest najważniejszym co można usłyszeć.

Dlaczego studenci narzekają na studia?

Przyszłość gospodarki leży w młodych ludziach, którzy powinni zdobywać odpowiednie kwalifikacje na studiach, a także podczas wykonywania podstawowych czynności zawodowych np. na różnego rodzaju praktykach. Jednak w dzisiejszej gospodarce studenci narzekają na bardzo niski poziom edukacji. Można jednak w środowisku akademickim odnaleźć różne typy osób tzn. takie, które chodzą na zajęcia jedynie po to, aby otrzymać dyplom i mieć potwierdzenie tego, że skończyli studia wyższe i posiadają przynajmniej minimalną wiedzę. Do drugiej grupy zaliczają się natomiast osoby, które poszukują prawdziwej wiedzy, rozwijają się i kształtują swoje zainteresowania i jeżeli widza, że nawet dobre studia nie mogą im tego zaoferować wtedy tracą zupełnie wiarę w system edukacji zaczynając działać samodzielnie lub w ogóle. Po prostu niektórzy tracą motywację. Nie dziwi więc to, że tak wiele osób współcześnie narzeka na system edukacji. Na pewno idealny on nie jest, a problemy ciągną się już od podstawowych lat edukacji. Nie ma sensu ukrywać, że efektywność gospodarki z tego powodu też maleje, ponieważ niewykształceni ludzie stają się zazwyczaj bezrobotnymi i nie potrafią wykorzystać swoich atutów. Właśnie w takiej rzeczywistości obecnie żyjemy.

Nauka języków obcych

Znajomość języków obcych jest dzisiaj czynnikiem niezbędnym zarówno w życiu prywatnym jak i zawodowym. Wymagana podczas starania się na studia czy też zdobywania nowej posady. Jak jednak skutecznie uczyć się języków obcych? Od czego zacząć swoją edukację? Prawda jest taka, że liczba dostępnych kursów zarówno tych płatnych jak i bezpłatnych jest ogromna. W dzisiejszych czasach mamy możliwość zdobywania wiedzy podczas kursów zorganizowanych jak i podczas nauki samodzielnej np. kursy korespondencyjne czy też online. Warto jednak pamiętać, że nauka języków obcych rozpoczyna się od znajomości słówek, które są podstawą do nauki gramatyki, komunikowania się, pisania tekstów, a przede wszystkim są podstawą do zrozumienia danego języka obcego. Jeśli zatem planujesz naukę języka obcego, bez względu czy to będzie język angielski, francuski, włoski, czeski czy też jeszcze inny, słownictwo jest podstawą. Im większy zasób znajomości słówek tym większa szansa na skuteczną i szybką naukę języka obcego. Dlatego jeśli planujesz naukę języka obcego lub jesteś w trakcie jej kontynuowana, zapamiętaj słownictwo jest źródłem wiedzy.

Studenckie konferencje naukowe

Wbrew pozorom ranga konferencji naukowej organizowanej przez studentów może być ogromna. Przeważnie ideą tych konferencji jest prezentacja prac badawczych, które są później nagradzane. Na tego rodzaju wydarzeniach, które odbywają się przy udziale studenckiego towarzystwa naukowego uczelni medycznych, gromadzą się studenci nie tylko z uczelni macierzystej, czyli uczelni organizatora, ale również z uniwersytetów medycznych z innych miast, a często również z innych krajów. Wszyscy młodzi ludzie, którzy przygotowują prace, wkładają w nie wiele serca i wysiłku, ponieważ są to ich pierwsze kroki na tym polu. W związku z tym nie trudno domyśleć się, iż każdy po cichu marzy o tym, by to właśnie jego praca została doceniona i nagrodzona. Zdobycie nagrody na studenckiej konferencji naukowej to wielki sukces, który może zaowocować czymś więcej, niż tylko dyplomem. Przede wszystkim to bardzo atrakcyjna pozycja w każdym życiorysie, która może ułatwić zdobycie wymarzonego miejsca na specjalizację lub staż. Poza tym to wielki bodziec do rozwijania swojej kariery w danym kierunku już na etapie studiów.

OD WIELU LAT

Od wielu lat politycy, którzy kończą swój okres urzędowania i starają się o jego przedłużenie, za miarę tego, że na to zasługują, przyjęli) wzrost pomyślności ich wyborców w okresie swej kaden­cji. Jeśli wzrost ten istotnie nastąpił, a przy tym politykom nie udowodniono malwersacji, to uwa­żają, iż mają prawo zostać ponownie wybrani. Jest to sprawdzian, któremu nie mogą nie sprostać nawet najmniej znaczący politycy. Wszystkich — mądrych i głupców, pracowitych i leni — porwał za sobą strumień wzrastającej produkcji, który zazwyczaj nie zawdzięczał niczego ich wysiłkom.Wymiar estetyczny stanowi nowy i o wiele po­ważniejszy sprawdzian. Polega on na tym, że bur­mistrzów kończących swą kadencję w ratuszu, gu­bernatorów w stolicach stanów, prezydentów w Białym Domu, premierów na Downing Street nr 10 wyborcy pytać będą, czy odchodząc zostawili swe miasto, stan czy kraj piękniejszym, niż zastali. Sprawdzian ten nie będzie łatwy.

ZASADNICZE ZNACZENIE

Architektura Triangle jest pozbawiona polotu, wtórna i pretensjonalna. Artyści słusznie ją schlastali. Ale Triangle jest o wiele lepsze niż zbieranina budynków, którą zastąpił i z którą do tej pory sąsiaduje. Zwarty charakter tego zespołu czyni go nawet przedmiotem podziwu, zwłaszcza w porównaniu z tymi częściami miasta, gdzie nie zrobiono takiego wysiłku.Można, mieć nadzieję, że w przyszłości państwo będzie lepiej spełniać swe zadanie popierania i roz­wijania estetyki życia i otoczenia niż w niedawnej przeszłości, ponieważ ta funkcja zostanie uznana za bardzo doniosłą i odpowiedzialną misję pań­stwową. Rzadko robi się dobrze coś, co traktuje się jako sprawę uboczną. Czegoś lepszego można się spodziewać wtedy, kiedy uważa się, że jakkąg zada­nie ma dla życia znaczenie zasadnicze, nie zaś mar­ginesowe. Należy mieć nadzieję, że kiedy stan peda­gogów i naukowców zdobędzie większą władzę, za­chęci do honorowania bardziej wymagających kry­teriów estetycznych, a nawet narzuci je siłą. Nic nie usprawiedliwiłoby w większym stopnńi jego inge­rencji w życie publiczne.

SPRAWOWANA PIECZA

Nie można temu zaprzeczyć. Tyle tylko, że jeśli chodzi o ustanowienie priorytetów estetycznych i stworzenie zasadniczych warunków do pracy artystycznej, nie ma innej możliwości poza pań­stwem. Ci, którzy twierdzą, że państwo, wskutek swych niedociągnięć, powinno przestać troszczyć się o sztukę, odrzucają tym samym priorytet este­tyki. Ludzie ci stają się obrońcami nieładu w oto­czeniu człowieka. Nawet wówczas kiedy państwo sprawuje arty­stycznie niedoskonałą pieczę nad otoczeniem oby­wateli, to i tak da to lepsze wyniki, niż gdyby tej pieczy nie miało w ogóle. W końcu lat dwudziestych i na początku lat trzydziestych waszyngtońscy pla­niści i architekci oczyścili przestrzeń między Penn- sylvania Avenue i Constitution Avenue, aby zbu­dować wielki zespół budynków, zwany Federal Triangle.

FAWORYZOWANIE RZECZY

Byłoby rzeczą niemądrą twierdzić, że władze rządowe w Stanach Zjednoczonych — bez względu na to, czy chodzi o zarząd miast, stanów czy o rząd federalny — są dobrym strażnikiem celów este­tycznych. Politycy zdają się mieć szczególną skłon­ność do banalności. Ci, którzy nie wymuszają jej z racji swych osobistych upodobań, uważają ją za konieczne ustępstwo na rzecz gminnych gustów. Jakkolwiek świat ma do spłacenia większy dług architekturze publicznej niż prywatnej, to jednak zawdzięcza więcej smakowi utalentowanych des­potów, takich jak szach Dżahangir, Cosimo i Lorenzo Medyceusze, Piotr Wielki czy Ludwik XIV, niż demokratom. Jednym z argumentów przeciwko powierzeniu publicznego patronatu nad zadaniami estetycznymi nowoczfesnym rządom demokratycz­ni jest to, że skłonne one będą faworyzować rze­czy artystycznie złe.

DOSKONAŁOŚĆ ARCHITEKTURY

O   doskonałości architektoniczno-urbanistycznej dziewiętnastowiecznego Paryża decyduje nie wspa­niałość jego poszczególnych budynków, lecz har­monijność i logika jego ogólnego planu.Co więcej, dużej części architektury zawsze mu­si patronować państwo. To ono z natury rzeczy inicjuje budowę wyróżniających się gmachów, interesujących pomników, planowanie i zakładanie przyjemnych ogrodów i wodotrysków, rozległych perspektyw, imponujących placów, wznoszenie wy­niosłych wieżyc i bogatych fasad. Dopiero kiedy na­rody bardzo się wzbogaciły, a system przemysłowy postawił znak równości między wzrostem ekono­micznym a życiem, przestaliśmy uważać taki patro­nat za właściwą funkcję rządu. I bardzo często po­wiada się, że go na to nie stać.

UMIEJĘTNOŚĆ POZNANIA

By umieć poznać się na dziele sztuki i nim się delektować, trzeba się tego nauczyć. (Zgodnie z etyką systemu przemysłowego uważa się to za gorszą formę wy­korzystania funduszów przeznaczonych na cele oświatowe niż zainwestowanie ich w studia nau­kowe, matematyczne i inżynieryjne.) Chociaż pań­stwo może tu wiele zrobić, to jednak nie odgrywa decydującej roli.Natomiast rola jego jest decydująca w przy­padku architektury, urbanistyki i projektowania przestrzennego. Sztuka jest jednym z przejawów ładu, jak również jest pierwszą ofiarą nieładu. Flo­rencja, Sewilla, Bloomsbury i Georgetown są pię­kne, ponieważ każda ich dzielnica pozostaje w uła- dzonym, zaplanowanym stosunku do całości. No­woczesna autostrada o znaczeniu handlowym, roz­rzucone nieregularnie przedmieścia współczesnych miast, drogi prowadzące z lotniska do miasta są ohydne, ponieważ żadna z ich części nie ma odnie­sienia do szerszych założeń urbanistycznych i prze­strzennych.

OSIĄGANE CELE

Do­dać trzeba, że cele takie będą osiągane — i to nie czasami, lecz zwykle — kosztem ekspansji prze­mysłowej, kosztem wzrostu gospodarczego. To że dopiero po chwili wahania możemy przyznać, iż piękno jest warte rezygnacji z części wzrostu glo­balnego dochodu narodowego, dowodzi, jak sku­tecznie przystosowaliśmy nasze przekonania do po­trzeb systemu przemysłowego.Jednakże rola państwa w sferze estetyki nie po­lega jedynie na chronieniu jej; państwo powinno ją także aktywnie afirmować. Podczas gdy sztuka stanowi wyraz pojedynczej osobowości, najważ­niejsze gałęzie sztuk mogą kwitnąć jedynie w ra­mach określonego porządku. Porządek ten musi stworzyć państwo. W szczególności malarstwo, rzeź­ba i muzyka, choć nie wchodzą w zakres systemu przemysłowego, rozwijają się dość dobrze dzięki patronatowi, jaki system ten stwarza.

TM, GDZIE ISTNIEJE KONFLIKT

Tam gdzie istnieje konflikt między prio­rytetem przemysłowym i estetycznym, państwo jest tym czynnikiem, który musi zapewnić pier­wszeństwo estetyce przed potrzebami przemysłu. Jedynie państwo potrafi obronić krajobraz przed liniami wysokiego napięcia, reklamami,’drwalami, górnikami i często przed własnymi budowniczymi autostrad. Tylko ono może określić, że pewne wzor­ce konsumpcji — samochód w śródmieściach nowo­czesnych miast jest tu dobitnym przykładem — są niezgodne z celami estetycznymi. Jedynie pań­stwo może chronić radio i telewizję przed zamie- izonymi dysonansami lub stworzyć alternatywy, którym nie grozi to niebezpieczeństwo. Gdyby zaś zapewniono priorytet estetyce, to od państwa wy­magalibyśmy, by jej broniło nie, jak obecnie, spo­radycznie) i w odpowiedzi na wyjątkowy gwałt zadany wrażliwości estetycznej, lecz normalnie i w sposób naturalny jako obrońca celów, dla któ­rych rozważania estetyczne są zawsze ważne.

PROBLEMY W PRACY

W pracy swej jednak pro- bierny, przed którymi stoi, rozwiązuje wewnątrz siebie. Nie potrafi on pracować w zespole czy z ze­społem. To zasadniczo wyjaśnia powody, dlaczego wielkie techniczne i produkcyjne osiągnięcia sy­stemu przemysłowego z reguły łączą się z ba­nalnym czy wręcz szkaradnym projektem pla­stycznym.Ponieważ sfera estetyczna znajduje się poza za­sięgiem systemu przemysłowego, przeto jego człon­kowie będą naturalnie skłonni podkreślać jej nie­istotny charakter. Młodzieńcy, którzy nie znoszą łaciny, ekonomiści, którzy nie lubią matematyki, i mężczyźni, którzy nie lubią kobiet, przejawiają dokładnie tę samą skłonność.Ale to nie wszystko. Kultywacja sfery przeżyć estetycznych przyznaje nową i ważną rolę pań­stwu, i to taką, z którą system przemysłowy, ze względu na swe upośledzenie, nie ma żadnego związku.

PASUJĄCA PROCEDURA

Ale podczas gdy procedura ta pa­suje doskonale do rozwoju technologicznego i do mniej abstrakcyjnych poziomów badań naukowych, nie znajduje ona zastosowania w sztuce. Artyści nie pojawiają się stadnie i w grupach. Najwię­kszym osiągnięciom przemysłowym wbrew panu­jącym mitom dają początek grupy ludzi. Inaczej jednak jest w przypadku osiągnięć malarskich, rzeźbiarskich czy muzycznych. Artysta może być w znacznie większym stopniu istotą społeczną, niż utrzymuje legenda. Można zauważyć, że w prak­tyce z reguły unika on okrutnej izolacji, w któ­rej — jak się uważa — znajduje się z zasady jako istota głęboko twórcza. Jego skłonności społeczne i do zrzeszania się, i gnieżdżenia z innymi są bar­dziej towarzyskie niż skłonności buchalterów, in­żynierów i dyrektorów.